|
Misteria Paschalia 2010: Podróże w czasie i przestrzeni
Zaduma towarzysząca Wielkiemu Tygodniowi i radość Wielkanocy opowiedziane dźwiękami – oto Misteria Paschalia 2010 (29 marca – 5 kwietnia). Muzyka dawna znów zabrzmi w Krakowie, barokowym centrum Europy.
Muzyka dawna – niegdyś uważana za nieciekawą i hermetyczną – święci tryumfalny powrót do sal koncertowych całego świata, a lista renomowanych festiwali wydłuża się z roku na rok. Tym bardziej warto docenić Misteria Paschalia, które w ciągu zaledwie kilku lat stały się jednym z najważniejszych spotkań z muzyką dawną w Europie. Potwierdzeniem tego sukcesu jest uznanie dziennikarzy i krytyków – od 2007 r. festiwal otwiera ranking wydarzeń artystycznych tygodnika „Polityka” w kategorii „muzyka poważna”. „Rzeczpospolita” w podsumowaniu kulturalnym ubiegłego roku dzięki imprezom na europejskim poziomie organizowanym przez Krakowskie Biuro Festiwalowe obwołała miasto muzyczną stolicą kraju. Sława festiwalu Misteria Paschalia przekroczyła zresztą granice Polski – blisko jedną trzecią spośród sześciotysięcznej publiczności w 2009 r. stanowili melomani z niemal wszystkich krajów Europy, Stanów Zjednoczonych, a nawet Nowej Zelandii. Co ich przyciąga? „Różnorodny, nieoczywisty program i świetni wykonawcy – to siła festiwalu Misteria Paschalia” – mówił kilka lat temu jego dyrektor artystyczny Filip Berkowicz. Ta deklaracja wciąż pozostaje aktualna…
Tym razem program koncentruje się wokół motywów pasyjnych i rezurekcyjnych. Oryginalny sposób gry i śpiewu, autentyczne instrumenty oraz dawne techniki wykonawcze zostały odtworzone lub przywrócone po drobiazgowych badaniach muzykologicznych i analizach różnorodnych źródeł (od rękopisów i traktatów teoretycznych po ikonografię). Szkiełko i oko jednak nie wystarczają, by w dawne arcydzieła tchnąć życie. Do tego potrzeba muzykalności, artyzmu i wyobraźni, jakie charakteryzują gości festiwalu Misteria Paschalia. Dzięki nim każdy koncert przenosi nas w niezwykły i często nieodkryty jeszcze świat.
Podróż do Italii
Wyruszmy zatem do Włoch – tu muzyka barokowa kwitła najbujniej, tutaj ma swoje źródła. W XVII-wiecznej Italii rozwijała się przejęta później przez kompozytorów całej Europy monodia akompaniowana – typ śpiewu, w którym melodii, wirtuozowsko rozwijanej przez wokalistę, towarzyszyło dyskretne basso continuo. Utwory z tego okresu usłyszymy w Kopalni Soli w Wieliczce 3 kwietnia podczas koncertu Audi Coelum / Teatro d’Amore. Zabrzmią kompozycje najwybitniejszego wczesnobarokowego kompozytora – Claudia Monteverdiego i mniej znanych XVII-wiecznych włoskich mistrzów. Wyrafinowany program i wyjątkowa sceneria z pewnością przyczynią się do sukcesu tego koncertu, jednak o jego niezwykłości decydują wykonawcy: Philippe Jaroussky i debiutujący na festiwalu zespół L’Arpeggiata dyrygowany przez Christinę Pluhar, jego założycielkę, wirtuozkę teorbanu i harfy barokowej. Nieprawdopodobna łatwość osiągania najwyższych dźwięków, elegancja wykonania i fenomenalna biegłość techniczna sprawiły, że młody Francuz jest zaliczany do najwybitniejszych kontratenorów świata. Jaroussky przywiązuje szczególną wagę do oddania autentycznego brzmienia utworów, jednak podkreśla, że najważniejsze to dać przemówić sercu. Tę opinię podziela Christina Pluhar: „Akompaniując muzyce wokalnej, staram się iść tak daleko, jak to możliwe w improwizacji, szukając właściwej barwy, która będzie odpowiadać głosowi śpiewaka, odda i podkreśli jego uczucia”. Według Pluhar jedną z najważniejszych cech muzyki dawnej jest właśnie jej improwizacyjny charakter – to on czyni ją tak fascynującą i żywą. Dodatkowo we wczesnobarokowych utworach dopatruje się związków z gatunkami muzyki XX wieku – jazzem czy swingiem. Wskazuje m.in. na typowy dla nich bas ostinatowy (kroczący), który według artystki pojawia się już u Monteverdiego. Posłuchajmy zatem sami!
Następny przystanek muzycznej podróży to XVIII-wieczna Wenecja, gdzie żył i tworzył Antonio Vivaldi. Jego arie i koncerty wykonają 5 kwietnia dysponująca wspaniałym mezzosopranem Vivica Genaux i legenda muzyki dawnej – zespół Europa Galante kierowany przez znakomitego skrzypka i dyrygenta Fabia Biondiego. Genaux dopiero po kilku latach na scenie i licznych rolach w operach Rossiniego sięgnęła po muzykę dawną. Dziś jest uznawana za jedną z najwybitniejszych śpiewaczek wykonujących dzieła barokowe. W jednym z wywiadów wspomina: „Przyjemność, płynącą z wykonywania tej muzyki, zrozumiałam w pełni podczas prób do Solimana (opery J.A. Hassego z 1753 r.) z grającą na oryginalnych instrumentach orkiestrą Concerto Köln. Miałam takie wrażenie, jakbym przeszła od telewizji czarno-białej do kolorowej! Wciąż pamiętam tę pierwszą próbę: trzy godziny szczęścia!”. Jesienią 2009 r. ukazała się już trzecia płyta mezzosopranistki z towarzyszeniem zespołu Europa Galante pod batutą Fabia Biondiego, na której śpiewa arie operowe Rudego Księdza. Krążek zatytułowano Pyrotechnics i możemy być pewni, że podczas koncertu w Krakowie tych fajerwerków nie zabraknie!
Szkołę wenecką na festiwalu reprezentować będzie także Antonio Caldara, którego oratorium Maddalena ai piedi di Cristo usłyszymy 30 marca. Mimo pasyjnej tematyki i refleksyjnego charakteru dzieło jest tak lekkie i przejrzyste, że chwilami przywodzi na myśl raczej operę. Nic dziwnego – powstało przecież w mieście, które od połowy XVII wieku było operowym centrum świata. Tradycyjną akcję zastępuje tu jednak uniwersalna przypowieść o toczonej w duszy Magdaleny walce alegorycznych postaci: Miłości Ziemskiej z Miłością Niebieską, sporu dobra ze złem, słabości z siłą charakteru. W warstwie muzycznej warto zwrócić uwagę na partię wiolonczeli, która towarzyszy ariom nawróconej jawnogrzesznicy. Być może niegdyś wykonywał ją sam Caldara, z wirtuozerią grający na tym instrumencie. W Krakowie za partie instrumentalne odpowiedzialni będą artyści z zespołu Accademia Bizantina, należącego do panteonu wykonawstwa muzyki dawnej. Poprowadzi ich skrzypek i koncertmistrz Stefano Montanari, który niekiedy przejmuje batutę z rąk założyciela zespołu Ottavia Dantone.
Podobnie uniwersalne przesłanie ma także La Resurrezione, długo oczekiwane w Krakowie oratorium George’a Friderica Handla. Dzieło powstało w Rzymie, gdzie gatunek oratorio volgare cieszył się ogromną popularnością, gdyż – odkąd Innocenty XII w 1697 r. zakazał wystawiania w papieskiej stolicy oper – wypełniał zapotrzebowanie mieszkańców na wirtuozowski śpiew. Nie był to utwór sceniczny, jednak pod względem formalnym budowano go tak samo jak opery – z arii przeplatanych recytatywami. Bliskiego pokrewieństwa La Resurrezione z operą dowodzi też fakt, że Handel wykorzystał powtórnie kilka najpiękniejszych arii, pisząc Amadigiego i Agrippinę. Akcja oratorium toczy się równolegle na dwóch planach: w realnym śledzimy perypetie Marii Magdaleny, Marii Kleofasowej i Jana Apostoła, w pozaziemskim obserwujemy walkę Anioła z Lucyferem. Dzieło wykona na specjalne zamówienie organizatorów festiwalu legendarny zespół Il Giardino Armonico prowadzony przez Giovanniego Antoniniego. Wśród solistów usłyszymy m.in. Marinę de Liso i Robertę Invernizzi (4 kwietnia).
La Serenissima i Wieczne Miasto pozostają za nami, kiedy podążamy na południe Włoch – do Neapolu i regionu Apulia. Tu powstały utwory, które zabrzmią podczas koncertu Intorno Allo Stabat 29 marca w kościele św. Katarzyny. Będzie to podwójne otwarcie: inauguracja festiwalu i zarazem światowe prawykonanie nieznanych współcześnie utworów pasyjnych. Słuchaczom przywrócili je po wiekach Antonio Florio i jego Cappella della Pietą de’ Turchini. Zadanie rekonstrukcji było tym trudniejsze, że były to nie tylko – zwykle lepiej zachowane – utwory łacińskie z kanonu liturgicznego, ale także anonimowe kompozycje nawiązujące do lokalnych tradycji muzycznych. Należy do nich m.in. historia Maryi, która czeka w domu na powrót Chrystusa, jednak zamiast ukochanego Syna pojawia się św. Jan z wieścią o ukrzyżowaniu. Wiersz w lokalnym dialekcie opracowano w sposób współcześnie niekonwencjonalny, jednak typowy dla południowych Włoch tamtego czasu – w rytmie szybkiego tańca tarantelli. Tego trzeba posłuchać!
Wielkanoc w Niemczech
Z kraju, gdzie uczucia wyraża się otwarcie tak w życiu, jak i w muzyce, przenosimy się do świata, w którym emocje pozostają pod ciągłą kontrolą. Bo choć niemieccy kompozytorzy często uczyli się rzemiosła we Włoszech (np. Handel, który spędził tam w młodości trzy lata), luterańska duchowość i naturalna dla Niemców rezerwa wymagały innego opracowania tekstów. W tym powściągliwym i medytacyjnym duchu powstały m.in. dzieła sakralne Jana Sebastiana Bacha, z których jedno – Pasję wg św. Jana – usłyszymy podczas festiwalu w Wielki Piątek, 2 kwietnia. Za dyrygenckim pulpitem stanie Marc Minkowski. Znakomity francuski artysta i założyciel orkiestry Les Musiciens du Louvre-Grenoble broni się przed mianem specjalisty od muzyki dawnej, proponując słuchaczom repertuar obejmujący ponad trzy wieki. Jednak warto pamiętać, że pierwsze światowe sukcesy odniósł właśnie dzięki dziełom barokowym. W muzyce XVII i XVIII wieku stosuje historyczne zasady wykonawcze, kierując się badaniami takich autorytetów, jak Andrew Parrott czy Joshua Rifkin. Przez lata przywykliśmy bowiem do monumentalnych wykonań Mszy h-moll czy obu Pasji Bacha. Tymczasem badania rękopisów kompozytora wskazują, że powinny być one wykonywane w niewielkiej obsadzie wokalnej: bez chóru, tylko ze zdwojeniem poszczególnych głosów. Niewielka obsada to jednak nie powód do niepokoju – tej Pasji z pewnością nie zabraknie przejmującej mocy. Stefan Rieger pisał w „Tygodniku Powszechnym”: „(…) z tej samej partytury Minkowski umie wycisnąć trzy razy tyle muzyki, nie przegapiając żadnej okazji, by unaocznić jej potencjalne bogactwo, którego inni nie dostrzegają”. Występ Minkowskiego i jego orkiestry w Krakowie zbiega się z wydaniem przez Naļve ich nagrania Pasji wg św. Jana.
Podobno Bach, jako młody adept sztuki muzycznej, pokonał pieszo ponad 400 kilometrów z Arnstadt do Lubeki, żeby posłuchać gry organisty tamtejszego kościoła Mariackiego. My spotkamy się z Dietrichem Buxtehude 1 kwietnia. W kościele oo. Franciszkanów zabrzmi jego dzieło Membra Jesu Nostri, cykl siedmiu kantat, z których każda poświęcona jest innemu fragmentowi udręczonego ciała Chrystusa. Tekst, choć pełny mistycznych odniesień, bardzo dosłownie przedstawia mękę Zbawiciela. Być może dlatego ten kunsztowny utwór o surowym brzmieniu przywodzi na myśl luterańskie zasady wiary: sola fide, solus Christus, sola scriptura. Skupienie na słowie jest też ważnym elementem w działalności zespołu, który podjął się wykonania dzieła Buxtehudego. Grupa La Venexiana, debiutująca na festiwalu Misteria Paschalia, wyspecjalizowała się w wykonawstwie świeckiej muzyki barokowej XVII-wiecznych Włoch (za nagrania madrygałów oraz opery L’Orfeo Monteverdiego została wyróżniona prestiżowymi Gramophone Awards). Śmiało sięga jednak również po muzykę sakralną i kompozytorów późniejszych – Handla, Bacha, a nawet Mozarta. Cele – wyrażone słowami założyciela i dyrygenta zespołu Claudia Caviny – niezależnie od repertuaru pozostają niezmienne: „pragniemy przez muzykę wyrażać uczucia, wzruszać i być wzruszanym przez doświadczenie słuchania i interpretację”.
Na koniec świata
Muzyczną podróż kończy wyprawa w odległe zakątki świata – niczym bohaterowie powieści Hermana Hessego ruszamy na Wschód. Poprowadzą nas św. Franciszek Ksawery i Jordi Savall – pełen inwencji twórczej Katalończyk przedstawi 31 marca w kościele św. Katarzyny program, którego inspiracją były postać i podróże żyjącego w XVI wieku niezwykłego jezuity. Głęboka wiara i potrzeba jej szerzenia sprawiły, że hiszpański misjonarz mimo niewygód i niebezpieczeństw w ciągu 12 lat pokonał niemal 10 000 kilometrów, docierając do Japonii i Chin. W czasie podróży zetknął się z wieloma kulturami i religiami, które Savall odzwierciedlił w La Ruta de Oriente. Tę mozaikę ilustrują utwory muzyczne, fragmenty dokumentów i tekstów historycznych, które układają się w mapę życia i podróży świętego: od Hiszpanii, Italii i Francji, przez wybrzeża Afryki, po Japonię i bramy niedostępnych wówczas Chin. Wyboru tekstów dokonał Manuel Forcano, poeta i znawca języków starożytnych, często współpracujący z Savallem. Oprawę muzyczną zapewni ośmioro solistów (w tym niezwykła Montserrat Figueras) oraz zespoły La Capella Reial de Catalunya i Hespčrion XXI, które już nieraz dowiodły, że muzyka dawna i tradycyjna to ich naturalny żywioł. Savall zaprosił także muzyków reprezentujących bogactwo kultur Wschodu – zabrzmią więc m.in. indyjski zestaw bębnów tabla, biwa – wschodnioazjatycki kuzyn lutni czy japońskie odpowiedniki fletów, shinobue i nokan.
Opowiedziana dźwiękami podróż w czasie i przestrzeni nie musi się na tym skończyć. Wkrótce na rynek wydawniczy trafią bowiem płyty sygnowane marką Misteria Paschalia, prezentujące unikatowe dzieła, zrekonstruowane i dyrygowane przez Fabia Biondiego: Gesł sotto il peso della croce Gian Francesca de Majo oraz La Santissima Annunziata Alessandra Scarlattiego w wykonaniu świetnych solistów i zespołu Europa Galante. Nagrań polskich premier tych utworów dokonano podczas dwóch kolejnych edycji krakowskiego festiwalu.
„Życie bez muzyki byłoby błędem” – powiedział kiedyś Fryderyk Nietzsche. Słuchając barokowych arcydzieł, doskonałych artystów, wyjątkowych wykonań, które nieodłącznie wiążą się z festiwalem Misteria Paschalia, nie sposób nie przyznać mu racji. (bs)
7. Festiwal Misteria Paschalia
29 marca – 5 kwietnia 2010
Organizator: Krakowskie Biuro Festiwalowe
www.misteriapaschalia.com
|
|